Polish Hymn

Cudowna różdżka wzrosła


1. Cudowna różdżka wzrosła, Gałązka bardzo mdła;
Prorocka wieść doniosła, Ze z Iza jego pnia
Zakwitnął cudny kwiat W pośrodku ostrej zimy,
Gdy ciemność kryła świat.


2. Ten kwiatek, co zachwyca, Izajasz wieścił rad,
A Maria Go — Dziewica — Wydała na ten świat;
Powiła Dziecię swe, Jak zrządził Bóg przedwieczny,
Gdy świat spoczywał w śnie.


3. Kwiatuszek ten na ziemi Przecudną szerzy woń
I promieniami Swymi Rozprasza nocną toń.
Prawdziwy człowiek — Bóg W cierpieniach dopomaga,
Ratuje z śmierci trwóg.


4. O Jezu, aż do zgonu, Do zejścia z kraju łez,
Ty moją bądź obroną, Aż łzy obetrzesz z rzęs.
Gdy Twoją ujrzym twarz W ojczyźnie pełnej chwały,
O, to nam, Boże, zdarz!

 


Działaj, bo noc nadejdzie


Zwrotka1
Działaj, bo noc nadejdzie Więc grono Bożych sług
Z świtem niech zacznie dzieło A dopomoże Bóg
Wnet słońce świat ozłoci Wszak gasną blaski zórz
Działaj! Gdy noc zapadnie Za późno będzie już.


Zwrotka2
Działaj, bo noc nadejdzie Południe zbliża się
Poświęć swe wszystkie siły Temu, co zbawi cię
Boża drużyno, działaj Wśród tego świata burz
Działaj! Gdy noc zapadnie Za późno bedzie już.


Zwrotka3
Działaj, bo noc nadejdzie Słońce bieg kończy swój
Z dala się ciemność skrada By z światłem stoczyć bój
Do tchu nam ostatniego Walczyć wśród życia burz
Działaj, Gdy noc zapadnie Za późno będzie już.

 


Dziękujmy Bogu wraz


Dziękujmy Bogu wraz i sercem i ustami,
Bo wielkość Jego spraw objawia się nad nami.
On nas od pierwszych lat w opiece swojej miał
I niezliczonych łask, dowodów wiele dał.


Wieczyście dobry Bóg nich wciąż nam błogosławi,
Radosne serce nam i błogi pokój sprawi.
Niech On nas w łasce swej zachować raczy sam
I od niedoli nas wybawi tu i tam.


Niech będzie chwała, cześć i Ojcu i Synowi,
I hołd równemu Im Świętemu też Duchowi!
Jedyny w Trójcy Bóg jak od początku trwa,
Tak jest i będzie On – cześć wieczną niechaj ma!

 


Died po dniu


1. Dzień po dniu, dla każdej nowej chwili
Nowych sił udziela mi mój Bóg
Wiem, że Ojciec dziecię swe posili
Żyję więc bez obaw i bez trwóg
Ten, którego miłość nie ma granic
Wie najlepiej, co ma komu dać
Ból zmieszany jest z radości łzami
Znój i trud, spoczynek błogi ma.


2. Dzień po dniu, mój Pan jest zawsze ze mną
Gotów wciąż udzielać nowych łask
On rozjaśnia moją dolę ciemną
W burzy czas posyła słońca blask
Bóg obiecał nad swym dzieckiem czuwać
Wiernie też zadanie spełnia swe
Obietnica Jego strach usuwa
Z każdym dniem posilę siły Twe.


3. Pomóż mi w doświadczeń ciężką chwilę
Obietnicom Panie ufać Twym
Daj zachować w sercu wiary tyle
By nie zachwiać się w tym świecie złym
Spraw, bym mógł pokornie z ręki Twojej
Przyjąć każdą z przeznaczonych dróg
Dzień po dniu, przez radość trud i znoje
Aż osiągnę wreszcie niebios próg.

 


Dziewięćdziesiąt i dziewięć